Archiwa tagu: Odstawianie od piersi

O rzezi zwanej odstawianiem.

No muszę, muszę! Inaczej się uduszę!

Łażę po domu, odbijam się od ścian, i łapię się na tym, że jak schizofrenik rozmawiam ze swoim wyimaginowanym przyjacielem… czyli rozmyślam, co bym do was napisała, gdybym siadła do pisania.

A napisała bym dużo. Co dzień coś nowego myślę do was. Bo dzieje się miliard rzeczy.

Zacznę od tego co jest mocno na czasie, a jak kiedyś będzie okazja, to… to się zobaczy.

Najpierw się pochwalę, że właśnie odbębniłam swój pierwszy (PIERWSZY!) okres od… od dwóch lat i ośmiu miesięcy! TYYYYLE WYGRAĆ! Czad, nie?…………… (tu jest miejsce na gratulacje od was, że tak długo mój wychudzony organizm walczył o moją wygodę!). Trochę biłam się z myślami, czy pisać takie coś na forum, ale stwierdziłam, że cały blog jest o cyckach i o małym czymś, co się poczęło w tamtych okolicach co okres, więc piszę. Poza tym- zapewne 99% czytaczy to babeczki, i nic co okresowe nie jest im obce. Chłopy mogą przekrztusić się przez ten fragment, i przeskoczyć do czegoś, co może ich zakrztusić jeszcze bardziej, bowiem będzie znowu o…cyckach.

Czyli:

ODSTAWIANIE OD PIERSI- w toku.

Co to znaczy: odstawianie w toku? Well… zabrałam się za to od zupełnie innej strony, niż było w planach.

Czytaj dalej